Forum samochodowe » Hydepark » AUTO-NALEPA Węgrzce OPINIE
Napisz nowy temat    Odpowiedz do tematu

AUTO-NALEPA Węgrzce OPINIE

Autor Wiadomość
KR205RG


Dołączył: 09 Lis 2011
Posty: 5

Post2011-11-10, 00:40      AUTO-NALEPA Węgrzce OPINIE Odpowiedz z cytatem
ponieważ ten temat http://www.forum.v10.pl/auto,nalepa,krakow,t15470.html jest zablokowany, zakładam nowy (ewentualnie proszę moderatorów o doklejenie mojego postu do wcześniejszego, którego link umieściłem powyżej)


Auto mam od 1999 roku, serwisowałem w Auto-Nalepa od 2003. Do czasu aż nie trzeba było robić nic poważniejszego niż wymiana klocków czy oleju było OK aż do momentu kiedy......

Odwiozłem auto z wyciekiem z simeringu półosi napędowej.

Auto-Nalepa miał się uporać z wyciekiem ze skrzyni oraz oszacować koszt naprawy belki. W razie jakichś kosztów poza określonymi umówieni byliśmy na telefon.

Przyjechałem po odbiór mojego "niecieknącego już ze skrzyni" auta i dowiedziałem się że...... dalej cieknie i że dzisiejsza impreza kosztować ma mnie 210 zł netto

Bo dwa razy dokonywany był demontaż i montaż półosi a do tego 2 x wymiana "bolca" w wahaczu wleczonym tylnej belki (element na którym obraca się łożysko z bębnem lub z tarczą), najpierw założyli swój prosty a potem mój prosty - bo inaczej nie da się sprawdzić. Co do wymiany, dowiedziałem się że przy tym wszystkim mechanik się spocił i trzeba mu za ten trud zapłacić.

Dodatkowo otrzymałem informację że na mojej półosi, przy wieloklinie wchodzącym do skrzyni biegów jest za wąska bieżnia, w związku z czym powinienem reklamować półoś (w domyśle skoro ją sobie sam wcześniej kupiłem i założyłem).

Po wielkich targach stanęło na tym, że właściciel powiedział mi, cytuję " zapłać w takim razie 65 zł za pojedynczą wymianę półosi i więcej do mnie nie przyjeżdżaj TYM autem"

Zapłaciłem i grzecznie odjechałem.

Przez cały dzien NIKT nie zadzwonił z informacją że trzeba wymienić półoś.

Do dzisiaj zastanawiam się po co montowali tą półoś dwa razy?????



Co się okazało:

Przed demontażem półosi zaznaczyłem na niej, jak głęboko wchodzi ona w uszczelniacz. Następnie na zdemontowanej półosi zamocowałem nowy uszczelniacz zgodnie z zaznaczoną na półosi pozycją. Rzeczywiście okazało się że wewnętrzny pierścień simeringu nie ma kontaktu ze zgrubieniem na półosi, którego zadaniem jest rozeprzeć się w uszczelnieniu.

Aby potwierdzić diagnozę "speców" z Auto-Nalepa, zadzwoniłem do sklepu z częściami z prośbą o zwymiarowanie tego elementu oraz określenie jego miejsca na półośce (notabene sklep w którym Auto-Nalepa parę razy się zaopatrywał). Rozmowa zajęła mi może 5 minut. Okazało się że z ten element jest taki jak ma być. Auto-Nalepie nie chciało się pomyśleć i zadać sobie trud by to sprawdzić.

Przyczyną wycieku było niedokładnie zamontowane łożysko podporowe półosi. Powinno być przesunięte około 2-3 mm bliżej wewnętrznego przegubu. Dzięki temu półoś weszła by głębiej do skrzyni biegów i uszczelniacz spełnił by swoją rolę. (łożysko podporowe opierało się na łapie montażowej co nie pozwalało na głębsze jej wsunięcie do skrzyni)

Aby zdemontować "fachowo dokręconą półoś" (przypomina mi się historia z "profesjonalnie" dokręconym kołem) musiałem użyć ściągacza trójramiennego by móc wypchnąć ją z piasty, efekt był taki że ledwo byłem w stanie nakręcić z powrotem nakrętkę na tą rozklepaną końcówkę z gwintem.

Ponadto nieprawidłowy montaż łożyska powodował odchylenie kolumny zawieszenia na zewnątrz auta. Co tez było niekorzystne i dodatkowo mogło się przyczynić na wbicie zewnętrznego przeguby w zwrotnice z piastą.

Wysłałem półoś na reklamację by skorygować miejsce osadzenia łożyska podporowego ale producent poszedł mi na rękę i przysłał nową półośkę.

Wnioski z profesjonalizmu firmy wyciągnijcie sobie sami.

TRZYMAJCIE SIĘ Z DALEKA OD TEJ FIRMY

Pozdrawiam Marcin
KR205RG.jpg
 Opis:  
 Rozmiar:  85.87 KB
 Odsłon:  1740 raz(y)

KR205RG.jpg

jeszcze jako KVA 6442 zanim zawitały godniesze tablice.jpg
 Opis:  
 Rozmiar:  79.42 KB
 Odsłon:  1532 raz(y)

jeszcze jako KVA 6442 zanim zawitały godniesze tablice.jpg

tak być powinno.jpg
 Opis:  
 Rozmiar:  101.09 KB
 Odsłon:  1594 raz(y)

tak być powinno.jpg

tak było.jpg
 Opis:  
 Rozmiar:  69.45 KB
 Odsłon:  1550 raz(y)

tak było.jpg

problem.jpg
 Opis:  
 Rozmiar:  106.68 KB
 Odsłon:  1708 raz(y)

problem.jpg

nowa półoś.jpg
 Opis:  
 Rozmiar:  28.37 KB
 Odsłon:  1510 raz(y)

nowa półoś.jpg

nowa półoś- zblienie.jpg
 Opis:  
 Rozmiar:  30.09 KB
 Odsłon:  1658 raz(y)

nowa półoś- zblienie.jpg

 
Reklamy



Auto-Nalepa


Dołączył: 27 Lut 2010
Posty: 2

Post2012-09-19, 09:52      AUTO-NALEPA Węgrzce OPINIE Odpowiedz z cytatem
Witam
Pan K. rzeczywiście był naszym klientem, do czasu zdarzenia opisanego przez Niego, sam poprosiłem Go żeby więcej nie korzystał z naszych usług.
Jeżeli ktoś z Państwa wczytał się uważnie w opowieść klienta powinien wychwycić pewne rzeczy których Pan K. nie wytłuścił:

1.półoś sam zakupił w jakimś sklepie, sam ją montował/demontował ok 3-4 razy z kolegą u siebie w garażu i dopiero po 2 tygodniach boju z wyciekającym olejem dotarł autem do nas z prośbą o diagnozę i pomoc ponieważ rozłożyli już ręce i są bezradni.

Półoś wymontowaliśmy pierwszy raz po to żeby stwierdzić czy nie jest uszkodzone uszczelnienie-co jest najczęstszą usterką,po jej zamontowaniu pracownik stwierdził że półoś wchodzi za płytko do skrzyni, po jej ponownym wyjęciu i pomierzeniu okazało się że półoś jest źle wykonana (w złym miejscu osadzone łożysko). Półoś została zamontowana a klient poinformowany w czym jest problem. Jeżeli klient sam sobie kupuje półoś i sam ją montuje to czemu ja mam ją reklamować,albo blokować sobie stanowisko aż klientowi sklep rozpatrzy reklamację, poza tym mieliśmy postawić diagnozę, ponieważ klient sam sobie naprawia auto.

2.klient zlecił znalezienie przyczyny krzywo ustawionego tylnego koła (sami od siebie nie naprawiamy nie zleconych rzeczy), w trakcie rozmowy podczas przyjmowania auta ustaliłem z klientem że może być krzywa ośka łożyska piasty, wahacz tylny, czop belki tylnej lub sama belka. Belka zawieszenia tylnego oczywiście była wymieniana przez klienta u niego w garażu na jakąś inną używaną. Ustaliłem z klientem że sprawdzimy tylko ośkę łożyska piasty ponieważ nie chce inwestować w auto.
Ośkę (bolec) piasty wymontowaliśmy sprawdziliśmy czy nie jest krzywa w tokarce, dla pewności zamontowaliśmy nową ośkę do auta ale koło dalej stało krzywo-zamontowaliśmy więc z powrotem ośkę klienta, będąc pewnymi że jest prosta.

Niestety Pan K. był oburzony tym że ma zapłacić za kontrolę ośki ponieważ koło dalej stoi krzywo.


Właściwie tyle temacie przedstawiłem tylko fakty bez ich komentowania i oczerniania klienta, czego On sam nie mógł sobie darować w stosunku do mojej osoby i firmy.

Krzysztof Nalepa[/b]
 
KR205RG


Dołączył: 09 Lis 2011
Posty: 5

Post2012-11-07, 00:55      AUTO-NALEPA Węgrzce OPINIE Odpowiedz z cytatem
Panie Krzysztofie,
...

Auto-Nalepa napisał:
.....Właściwie tyle temacie przedstawiłem tylko fakty bez ich komentowania i oczerniania klienta, czego On sam nie mógł sobie darować w stosunku do mojej osoby i firmy.

Krzysztof Nalepa


Jest Pan bezczelnym KŁAMCĄ. Zamiast ratować honor firmy kłamstwami a nie faktami, próbując (może nie oczernić) ale zdyskredytować moją osobę, może warto było uderzyć się w pierś, zadzwonić, przeprosić mnie oraz wyciągnąć wnioski na przyszłość z nieudolności własnych mechaników i nędznego poziomu obsługi w Pana firmie. A właściwie to z własnych braków bo rozmawiałem z Panem a nie z kimś innym.



Auto-Nalepa napisał:
..... Niestety Pan K. był oburzony tym że ma zapłacić za kontrolę ośki ponieważ koło dalej stoi krzywo. ..........


Oburzony to ja jestem do dzisiaj. I nawet nie za to że miałem za coś płacić. TYLKO O TO ŻE PRZYJEŻDŻAM PO AUTO I NIC NIE JEST ZROBIONE, A DO TEGO ANI JEDNEGO TELEFONU W CIĄGU DNIA ŻE JEST PROBLEM Z PÓŁOSIĄ i TRZEBA JĄ WYMIENIĆ.

Do tego nikt nigdy w taki prostacki sposób mnie nie potraktował. Próbuje się Pan wyłgać wypisując kłamstwa. Ja pamiętam tą sytuację doskonale, pomimo że miała ona miejsce ponad rok temu. Być może takie awantury urządza Pan Klientom na co dzień i dlatego Pan wypisuje teraz bzdury, bo nie pamięta ustaleń lub nie chce Pan pamiętać.

może warto zerknąć do zlecenia serwisowego z tego dnia.... ups, zapomniałem, nie macie w zwyczaju ich wypisywać, CIEKAWE CZEMU


Napiszę raz jeszcze bo ktoś chyba ma problemy z pamięcią.

Auto odstawione było z dwóch powodów:

1. wyciek ze skrzyni - który miał być zlikwidowany
2. oszacowanie kosztów naprawy tylnego zawieszenia

W innym stwierdzonym przypadku miałem zostać poinformowany telefonicznie o dodatkowych kosztach powyżej ustalonych.

Do momentu odbioru auta, nie było ani jednego telefonu, że auto jest gotowe lub że jest jakiś problem. Jak auto było rozebrane wystarczyło zadzwonić i zapytać czy wymieniamy półoś na nową czy składamy tak jak jest.
Jeśli po wjechaniu na kanał okazało się że należy rozbierać zawieszenie z tyłu bo nie da się określić kosztu, również trzeba było zadzwonić TAKIE BYŁY USTALENIA

Auto-Nalepa napisał:
....Półoś wymontowaliśmy pierwszy raz po to żeby stwierdzić czy nie jest uszkodzone uszczelnienie-co jest najczęstszą usterką,po jej zamontowaniu pracownik stwierdził że półoś wchodzi za płytko do skrzyni, po jej ponownym wyjęciu i pomierzeniu okazało się że półoś jest źle wykonana (w złym miejscu osadzone łożysko). Półoś została zamontowana a klient poinformowany w czym jest problem.........Krzysztof Nalepa


KŁAMSTWO o prawdziwej przyczynie usterki sam napisałem. Gdy przyjechałem po odbiór auta dowiedziałem się od Was, że półoś ma za wąskie przetoczenie, do głowy Wam nie przyszło że jest to kwestia osadzenia łożyska, które z tego co się dowiedziałem po reklamacji od producenta półosi wystarczyło z użyciem prasy przesunąć.


Auto-Nalepa napisał:
.... Jeżeli klient sam sobie kupuje półoś i sam ją montuje to czemu ja mam ją reklamować,albo blokować sobie stanowisko aż klientowi sklep rozpatrzy reklamację, poza tym mieliśmy postawić diagnozę, ponieważ klient sam sobie naprawia auto. .........Krzysztof Nalepa


WYKRĘTY i NIC WIĘCEJ. Nikt nie mówił o reklamowaniu półosi w moim imieniu. Chodziło o naprawę wycieku a nie jego diagnozę. To że olej wyciekał to ja sam wiedziałem, bo właśnie z takim problemem przyjechałem.

Półoś nie kosztuje majątku, wystarczyło zadzwonić i zapytać czy wymieniamy na nową czy nie wymieniamy a nie montować raz jeszcze część z defektem. Każdy średnio rozgarnięty mechanik, który zamawia części wie, jaka jest procedura reklamacji. Gdybym tylko ktoś raczył mnie poinformować jak sprawa wygląda, to Wy byście założyli mi nową półoś a ja dostałbym od ręki zwrot za zakupioną półośkę u swojego dostawcy


POZA TYM KLIENT NAUCZONY DOŚWIADCZENIEM SAM KUPUJE SOBIE NOWĄ CZĘŚĆ A NIE REGENEROWANĄ, BO SKORO MU SIĘ REGENEROWANA CZĘŚĆ OD AUTO-NALEPY POSYPAŁA 2 RAZY TO COŚ JEST CHYBA NIE TAK.



Photobucket

Pierwszy raz przy 63000 km zamontowaliście mi regenerowane dziadostwo.

Drugi raz, ta sama prawa półoś byłą wymieniana u Was przed lutym 2005 roku (przy przebiegu poniżej 110 000 km. )
W okolicach czerwca/lipca 2007 roku przy przebiegu około 120 000 km rozsypała się ponownie wraz z mechanizmem różnicowym skrzyni biegów. I auto stało tak u mnie pod domem około 4 lat i niszczało (Nie z Waszej winy, po prostu nie miałem czasu tym się zająć).

Po czterech latach auto prawie wrosło w ziemię i ten okres tak odcisnął piętno na aucie by móc do Was podjechać, to musiałem przygotować auto i m.in. wyremontować głowicę (przy próbie odpalenia doszło do detonacji). Wymienić również hamulce, które do tego stopnia zardzewiały że nie dało się ruszyć kołem. Skrzynia biegów oraz półoś również była do wymiany, tak samo jak łożyska w zwrotnicach i wiele innych rzeczy. Więc zrobiłem co mogłem sam i przyjechałem do Was.

Auto-Nalepa napisał:
....... poza tym mieliśmy postawić diagnozę, ponieważ klient sam sobie naprawia auto.....



BUCHACHA - człowieku przeczytaj sobie raz jeszcze co za bzdury wypisujesz.
Nie przyjechałem do Was tylko z tą pierdołą. Zerknij sobie w Waszą historię napraw mojego auta.

Auto przywiozłem na swoją działkę i przykryłem blaszakiem. Po 3 latach pojawił się dom, ogrodzenie i już nie było opcji by wypchnąć auto na lawetę. Musiałem przynajmniej je uruchomić. Jak tylko udało mi się to (zresztą np: głowicę nie skrobałem dłutem, tylko zamontowałem głowice której remont sami mi robiliście, łożyska w zwrotnicach również mi wymienialiście), to przyjechałem do Was na naprawy.


Hamulce robione były raz jeszcze, układ wydechowy od kolektora. Wypisywanie bzdur, że
Auto-Nalepa napisał:
...........Ustaliłem z klientem że sprawdzimy tylko ośkę łożyska piasty ponieważ nie chce inwestować w auto.......Krzysztof Nalepa[/b]
TO KOLEJNE KŁAMSTWO chciałem u Was zrobić (i robiłem) wszystko po kolei, a że nie za jednym zamachem to chyba oczywiste.

Auto to zostawiłem sobie wyłącznie dla tego, że był to mój pierwszy samochód. I więcej u Was wydałem na naprawy niż jest on tego wart. Nie jest to jedyne moje auto, a ja nie jestem dusigroszem wkurzonym na to że musiałem coś zapłacić. ZOSTAŁEM POTRAKTOWANY JAK GNOJEK. W międzyczasie przyjeżdżałem do Was na serwis z Citroenem Hdi i wtedy było OK, nawet dzwoniliście że auto jest do odbioru. Ale jak przyszło naprawić Klientowi grata, to nie dość, że temat Was przerósł to jeszcze podejście do Klienta gorsze niż za PRLu.

Pamiętam czasy gdy w zakładzie rządził Pana Tata ( Pan Zbigniew ) a nie Pan, wtedy firma naprawdę miała renomę. Pan tylko ją psuje, nawet na mojej ulicy, gdzie jest tylko 11 domów, nie tylko ja jestem Waszym niezadowolonym klientem.

Naprawdę wystarczył by jeden telefon i pewnie nawet usunął bym post z forum. Teraz na pewno tego nie zrobię. Dane moje Pan ma, gotowy jestem spotkać się nawet w sądzie.

Kiedyś w jednym z autoryzowanych serwisów odebrałem auto z przypadkowym uszkodzeniem z winy pracownika, Czemu o tym szerzej nie piszę??? usłyszałem proste PRZEPRASZAM, a nie atak, brak pokory i za wszelką cenę udowadnianie klientowi że jest śmieciem

Przy okazji przypominam, że to nie była jedyna Wasza wpadka Ja wiem co to jest klucz dynamometryczny w odróżnieniu od Pana pracowników. Pamięta Pan jak przyjechałem z prośba o odkręcenie kół, dopranych kluczem pneumatycznym przez Pana Pracownika ????? Do dzisiaj mam porozginany klucz krzyżakowy do kół, którym niestety sobie nie poradziłem. Całe szczęście odkręcił mi to Pan z użyciem długiej stalowej rury.
 
noon


Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 2

Post2013-03-03, 17:11      AUTO-NALEPA Węgrzce OPINIE Odpowiedz z cytatem
Witam

KAŻDY UWAŻNY OBSERWATOR TEGO SPORU ZAUWAŻY PARĘ CIEKAWYCH FAKTÓW Jeden z nich:
[b]WŁAŚCICIEL AUTA W 2012r MA PRETENSJE O PÓŁOŚ ZAMONTOWANĄ 2001r, CO POKAZUJE NA SKANIE WPISU DO KSIĄŻKI NAPRAW.
[/b]

Jeżeli liczy na 11 letnią gwarancję to... jak brzmi tekst jednej z piosenek, najlepiej oddający osobowość właściciela P205 "I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego."
 
KR205RG


Dołączył: 09 Lis 2011
Posty: 5

Post2013-03-11, 00:19      AUTO-NALEPA Węgrzce OPINIE Odpowiedz z cytatem
noon napisał:
Witam

KAŻDY UWAŻNY OBSERWATOR TEGO SPORU ZAUWAŻY PARĘ CIEKAWYCH FAKTÓW Jeden z nich:
[b]WŁAŚCICIEL AUTA W 2012r MA PRETENSJE O PÓŁOŚ ZAMONTOWANĄ 2001r, CO POKAZUJE NA SKANIE WPISU DO KSIĄŻKI NAPRAW.
[/b]

Jeżeli liczy na 11 letnią gwarancję to... jak brzmi tekst jednej z piosenek, najlepiej oddający osobowość właściciela P205 "I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego."


noon czytaj całość a nie interpretuj sobie tak jak Ci wygodnie. No chyba że masz problem z ogarnięciem kilku faktów na raz. Choć może wymagam zbyt wiele od półinteligenta. (sprawdź na wiki hasło inteligencja kognitywna)

i przy okazji: Pierwsza półoś padła po 47 tyś a druga po 10 tyś km, tą którą założyłem by dojechać do zakładu uszkodzili przez nieumiejętny demontaż rozklepując jej wystająca końcówkę.
 
KR205RG


Dołączył: 09 Lis 2011
Posty: 5

Post2013-06-12, 13:26      AUTO-NALEPA Węgrzce OPINIE Odpowiedz z cytatem
wyszły kolejne kwiatki po "wspaniałych" mechanikach z Auto-Nalepa


Przy okazji naprawy w Auto-Nalepa stwierdzono poluzowany gaźnik na kolektorze. I go dokręcono. Jak się okazało po czasie został dokręcony, .........niestety zbyt mocno.

Spowodowało to uszkodzenie podkładki pomiędzy gaźnikiem a kolektorem oraz POKRZYWIENIE aluminiowej obudowy gaźnika, w skutek czego przepustnica w gaźniku po zamknięciu NIE ZAMYKAŁA. Dzięki temu koszt regeneracji gaźnika został podwojony.
Mogło by to tłumaczyć dlaczego Auto-Nalepa nie chciał podjąć się regulacji gaźnika w tym aucie. Czyżby problem gaźnika był znany ??????

Druga sprawa o której sobie przypomniałem to: uszkodzenie przez serwis zaczepu plastikowej obudowy rozrządu, przy okazji wymiany paska. W miejsce urwanego zaczepu założono blaszkę aby się trzymało. I w tłumaczeniach oczywiście była to wina starzejącego się materiału. O dziwo po kilku latach obudowa się nie rozsypała i reszta sama z siebie nie popękała.

Przy okazji wymiany układu wydechowego w Auto-Nalepa, została źle dobrana obejma mocująca tłumik końcowy do kielicha rury układu wydechowego. Auto zyskało nową jakość. Rasowy dźwięk.


Na szczęście jak widać na zdjęciach, grat z 1992 roku nadający się tylko na złom , ratowany przez Auto-Nalepę jeszcze się trzyma.







 
Forum samochodowe » Hydepark » AUTO-NALEPA Węgrzce OPINIE
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
Skocz do:  

";